![]() PC WORLD KOMPUTER 11/96 - Listopad 1996 Anna E. Przek W krainie abecadła Najlepszy zakup
Moje pierwsze ABC - to wspaniały program dla trzy-sześcio latków. Wspaniale wprowadza w naukę czytania i pisania. Ciekawa, dopracowana grafika, zabawne dźwięki. Uczy bawiąc. Przyznajemy mu redakcyjny znak jakości. - Najlepszy zakup. Przed laty, gdy poznawałam pierwsze litery, służył mi do tego niezapomniany Elementarz Falskiego, dzisiaj w dobie komputerów, maluchów wprowadza w świat alfabetu interaktywny, multimedialny program firmy Optimus Nexus - Moje Pierwsze ABC. W krainę abecadła ruszamy kolejką. Każdy wagonik to jedna litera. Niech nie dziwi brak w składzie większości "polskich" znaków - jest tylko litera Ł. To nie błąd, tylko wynik pracy z metodykami nauczania początkowego. Dzieci w wieku 3-6 lat, a dla nich przygotowano "Moje Pierwsze ABC", w pierwszej fazie nauki nie uczy się wszystkich naszych, narodowych liter. Pociąg wprawiamy w ruch myszą, przesuwając ją w prawo lub w lewo. Gdy wybierzemy interesującą nas literę-wagonik, wystarczy na nim kliknąć. Na ekranie pojawia się barwny obrazek z elementami o nazwach na wybraną literę. Na przykład z literą P. skojarzono: ponton, psa, piłkę, ptaka, parasol i pudełko. Wędrujemy myszą po obrazku. Jeżeli najedziemy wskaźnikiem na skojarzony element, wywoła to reakcję: w pontonie poruszą się wiosła, pies stanie słupka, piłka zanurzy się, ptak zamach skrzydłami, parasol się złoży, a pudełko otworzy. Wszystkim reakcjom towarzyszą różne odgłosy. Zabawa przednia. Na tej samej zasadzie badamy wszystkie obrazki skojarzone z literami-wagonikami. Klikamy myszą na wybrany element, słyszymy wypowiadaną nazwę (np. hulajnoga) i ... pojawia się następny ekran. Umieszczono na nim dużą i małą skojarzoną literę (np. H i h), wybrany element, wypisano nazwę (Hulajnoga) i "telewizor". Lokomotywka służy do powrotu do pociągu - wybory liter, a strzałki "lewo-prawo" - zmianie elementu. Tu też możemy wędrować myszą po ekranie i naciskać różne elementy obrazu. Wszystkiemu towarzyszą efekty dźwiękowe. Wskazanie elementu - przykładowego pudełka - wywołuje taką samą reakcję jak na ogólnym obrazku i dodatkowo czytana jest nazwa (np. pudełko). Najechanie na słowo - Pudełko - powoduje jego podział na sylaby - Pu-deł-ko - i głośnie przesylabizowanie. W ten sposób maluchy poznają nie tylko litery, ale i ich składanie w zgłoski, co jest podstawą czytania. "Telewizor" ma cztery przyciski. Pod szkolną tablicą kryje się kaligrafowanie dużej i małej litery - niezbędne przy nauce pisania. Kamera wywołuje krótką, zabawną animację - często pojawiają się tu wesołe postacie mrówy i smoka. Aparat fotograficzny, to sekwencja zdjęć. Służy to objaśnieniu wybranego słowa. Klawisz prezentu-niespodzianka to różne zadania do wykonania, m.in.: pokolorowanie obrazka, złożenie z części jakiejś maszyny, dopasowanie od siebie przedmiotów, znalezienie różnic na dwóch obrazkach, puzzle, umeblowanie pomieszczenia. Jeśli nie wiadomo co zrobić, wybieramy pomoc - zestaw kredek. Cztery kredki oznaczają kolejno: słowną podpowiedź, wykonanie zadania jeszcze raz, wydrukowanie ekranu i wyjście z zadania. Moje Pierwsze ABC jest wspaniałym programem edukacyjnym dla dzieci. W wesoły sposób pozwala poznawać litery i zgłoski. Wspaniale wprowadza w naukę czytania i pisania. Ciekawa, dopracowana grafika, zabawne dźwięki, "czytana" pomoc i polecenia, to plusy programu. Minusy - nie zauważyłam. Choć czasem skojarzyło mi się więcej elementów z obrazków, niż użyli autorzy. Na przykład, przy literze P.- plaża, a przy I - igloo Ale to nie wada. Idealny program dla przedszkoli, zerówek, pierwszaków. Jeśli masz dzieciaka w tym wieku i komputer, kup mu koniecznie "Moje Pierwsze ABC". Warto. Mój pięcioletni sąsiad nie mógł się oderwać od ABC. Nie pomagały prośby i groźby, i to jest najlepsza rekomendacja. |