PC WORLD KOMPUTER 2/96 - Luty 1996

Encyklopedia Kosmosu

     Oferta multimedialnych encyklopedii na płytach CD-ROM jest w Polsce dość bogata, choć nie dorównuje asortymentowi dostępnemu w Stanach Zjednoczonych czy krajach Europy Zachodniej. Przy wielu zaletach ma jednak podstawową wadę, jest angielsko języczna. Żaden pożytek z zawartej w nich wiedzy, gdy nie znamy języka Szekspira. Nic więc dziwnego, że z radością przyjęliśmy pierwszy multimedialny leksykon po Polsku - Encyklopedię Kosmosu.

     Kosmos jest nie tylko "po polsku", ale jest właściwie polskim produktem. Co prawda tekst główny i słownik jest oparty na materiale anglojęzycznym (Robin Kerrod i Andromeda Oxford), lecz był on tylko podstwą do polskiej wersji. Został on przetłumaczony, przejrzany, uzupełniony i wzbogacony o polskie "elementy" m. in. wątek polskiego kosmonauty Mirosława Hermaszewskiego. Skorzystano również z animacji Animated Pixels Publishing i fotografii firm Andromeda Interactive, NASA i ESA. Za jakość i rzetelność informacji ręczy sam gen. Mirosław Hermaszewski, który był konsultantem i przejrzał cały materiał, wprowadzając wiele poprawek...

     Encyklopedię Kosmosu otrzymaliśmy do testów jeszcze w wersji beta, w związku z tym wersja ostateczna może się różnić niektórymi szczegółami. Na płycie CD-ROM znalazły się dwie wersje encyklopedii 16 i 32-bitowa - nie różniące się zawartością, ani interfejsem użytkownika - oraz niezbędne do jej uruchomienia programy, jak np. Video for Windows. Jednak te dodatkowe programiki są zbędne, gdy uruchamiamy Kosmos pod Windows 95.

     Sama instalacja jest rzeczą banalną. Wystarczy włożyć krążek CD-ROM do napędu i nacisnąć kilka klawiszy. Wybrać ikonę encyklopedii i już oglądamy lecący prom kosmiczny, którym wita nas program.

     Interfejs użytkownika przypomina stację kosmiczną z filmu SF. "Wędrujemy" po niej przesuwając ekran w prawo lub w lewo. Znajdziemy tu takie pozycje, jak: Kosmiczne ABC, Biblioteka, Światowe programy kosmiczne, Z bliska i z daleka, Chronologia podboju kosmosu i Technika kosmiczna. U dołu ekranu cały czas mamy dostępne funkcje: Menu, Słownik, Szukaj, Cofnij, Historia. W trakcie przeglądania poszczególnych informacji ikona głośniczka wskazuje na możliwość odsłuchania nagrania dźwiękowego, a klawisze "magnetowidowe" - obejrzenia filmiku wideo. Czasem wystarczy "nacisnąć" fotografię w tekście, by obejrzeć multimedialną prezentację. Wszystko to wykonujemy intuicyjnie posługując się jedynie myszką .

     Mamy w ten sposób dostęp do wielu fotografii, animacji i filmików wideo uatrakcyjniających "suchy" tekst informacji. Poznajemy nie tylko historię zdobywania kosmosu - od 1957 do 1992 roku - czy programy kosmiczne (amerykański, radziecki, europejski) - ale również podstawy astronomii, wiedzy o wszechświecie i innych niezbędnych dziedzinach nauki. Wiedzę "od podstaw" dają nam multimedialne "wykłady" zawarte w Kosmicznym ABC. "Zrobione jest to sprawnie i efektownie, choć mnie czasem "raził" głos lektorki (częściej) i lektora, który brzmiał zbyt sztucznie. Denerwowały też filmiki wideo odtwarzane w ciszy "zakłócanej" tylko szumem wentylatora komputera i "kręcące się" w kółko (zdarzają się takie).

     W encyklopedii na płycie CD-ROM, są szczególnie ważne inteligentne metody docierania do informacji, szczególnie, gdy dysponujemy szczątkową wiedzą. Ważne są również filtry wyszukiwawcze. W Encyklopedii Kosmosu rozwiązano to bardzo dobrze. Jeśli wybierzemy opcję Szukaj, możemy wpisać dowolne hasło i rozpocząć przeszukiwanie w całej encyklopedii, w bieżącym temacie lub w grupach. Możemy też szukać informacji, mając dwa wyrażenia połączone funkcją logiczną I (sputnik I satelita), LUB (sputnik i LUB satelita) oraz NIE (sputnik NIE satelita). Jest oczywiście lista alfabetyczna. Jeśli wybierzemy Bibliotekę, na ekranie ukazuje się coś, co przypomina "kosmiczny" komunikator z zestawem przycisków (kolejne litery alfabetu) i przewijanym wyświetlaczem. Dotarłszy do potrzebnych informacji, możemy skorzystać też z odsyłaczy, jak również przeglądania w trybie poprzedni-następny.

     Encyklopedia Kosmosu, to dobry multimedialny produkt, choć bez "fajerwerków". Drobne niedociągnięcia przysłania podstawowa zaleta -polskojęzyczność. W sumie jest to publikacja, warta włączenia do kolekcji każdego użytkownika komputera.