![]() CD- ACTION nr 6/96 - Listopad 1996 Paweł Musiałowski Przygody z królem Gra przygodowa i program edukacyjny dla najmłodszych: czy te dwie rzeczy mają ze sobą coś wspólnego? Tak, i to bardzo wiele. Jak się bowiem okazuje, z pozoru stary, zużyty pomysł może się zamienić w coś nowego, atrakcyjnego, zabawnego i pouczającego. Oto przed nami Sekrety króla, gra przygodowa z elementami edukacyjnymi. W dodatku jest to produkcja rodzima. No proszę chciałoby się rzec, a jednak Polak potrafi. Program przeznaczony jest dla użytkowników od lat trzech do dziesięciu, ale z pewnością rozbawi nie tylko dzieci w tym przedziale wiekowym. A dlaczego? Powód jest bardzo prosty: mianowicie król, którego to królestwo odwiedzamy jest bardzo umuzykalniony (śpiewać każdy może, i tak dalej), i za wszelką cenę chce rozśmieszyć wszystko i wszystkich. Co mu się zresztą udaje. No, przynajmniej tak twierdzi smutna królowa, której nie wiedzieć czemu, jakoś nie do śmiechu. Ale i na to znajdzie się rada, ponieważ w grze mamy do czynienia z akcją nieliniową, tj. dziecko decyduje o tym co ma się dalej wydarzyć, rozwiązuje proste, a zarazem pouczające problemy. Gra przygodowa sama w sobie wcale nie musi być grą logiczną i , co z pewnością wiedzą gracze lubiący ten gatunek, w większości przypadków nie jest . Zatem pomysł, aby konwencję barwnej przygodówki połączyć z zadaniami logicznymi, wydaje się bardzo dobry (właśnie ze względu na to, że jest tak bardzo trafiony, jest wykorzystywany coraz częściej przez producentów softwaru na całym świecie). Zadania z którymi się spotkamy, są różne, ale mają jedną wspólną cechę - uczą samodzielnego myślenia, wrażliwości podejmowania decyzji, wykonania czynności. Przy okazji pojawiają się informacje na temat otaczającego nas świata, można się tu dowiedzieć wielu istotnych rzeczy i niejednokrotnie okazuje się, że nie zdawaliśmy sobie sprawy z tak wielu spraw i jak bardzo ważna jest wiedza na tak pospolite tematy. Przykładowo, podczas rozpalania ognia, kiedy to jesteśmy zmuszeni poddać niszczącej sile płomieni drogocenny surowiec, jakim jest drewno (czy to nie jest zbyt skomplikowane ). Dowiemy się, jak wyhodować drzewo, co trzeba uczynić, aby ono urosło itp., a później znowu ktoś je zetnie, spali .. ale o to niech już sam się martwi. Jak twierdzą twórcy, program dostosowany jest do psychiki dzieci, dla których komputer i aplikacja multimedialna są dniem powszednim, wszak komputery już dawno zaklepały sobie w naszym codziennym życiu stałe miejsce. Nie wiem, nie zabieram głosu, dzieckiem w końcu nie jestem, przynajmniej wnioskując z mojego wieku, ponieważ zdarzyło już mi się palnąć takie gafy, że koledzy redakcyjni siłą chcieli ubrać mnie w białe śpioszki z dwumetrowymi rękawami, ale to całkiem inna historia. Warto także zauważyć fakt, że zabawa pozbawiona jest elementów okrucieństwa, chyba że za takowe uznamy umiejętności muzyczne króla), gdyż opowieść podana jest w bardzo lekkiej formie i potrafi skierować myśli użytkownika daleko poza kłopoty dnia codziennego. Dodatkowo jeszcze niebagatelne znaczenie ma fakt, że całość opracowana jest w języku polskim. Dotąd miałem do czynienia z programami wyłącznie anglojęzycznymi i przyłapałem się na tym, że sprawiło mi przyjemność, gdy z głośników dobiegał rodzimy język. Życzę tego wszystkim programom, jakie pojawiają się na polskim rynku. A tymczasem - miłej nauki. |